/ Irak

Jezydzi są jedną z najstarszych kultur zamieszkujących Bliski Wschód. Podejrzewa się, że są oni potomkami Babilończyków, choć nie ma na to jednoznacznych dowodów. Z całą pewnością można stwierdzić, że są jedną z rdzennych społeczności całego regionu. Oprócz Iraku i Syrii zamieszkują także Armenię, Gruzję oraz Kaukaz.

Są jedną z najbardziej prześladowanych grup społecznych na Bliskim Wschodzie. Na przestrzeni wieków różne ugrupowania fundamentalistyczne dokonywały na nich dziesiątek aktów przemocy. Sami oceniają, że w ich historii przetrwali 74 ludobójstwa, włącznie z tym, które miało miejsce 
w sierpniu 2014 roku z rąk tzw. Państwa Islamskiego. Najczęstszym powodem dokonywania zbrodni na Jezydach była ich neutralność polityczna oraz odmienność religijna. Zdarzało się, że grupy ekstremistyczne (takie jak ISIS) oskarżały ich o herezję, co było idealnym pretekstem do dokonywania na Jezydach aktów przemocy.

Nie bez znaczenia jest również położenie ziem, należących do Jezydów,  w północno-wschodniej części Iraku, które stały się celem wielu ugrupowań terrorystycznych. Są to regiony graniczące z terenami Lewantu, czyli bliskowschodniego rejonu basen Morza Śródziemnego. Fundamentaliści roszczą sobie do niego prawo i uznają za ziemię, na której ma powstać kalifat. 

W 2007 roku miał miejsce drugi co do liczby ofiar zamach terrorystyczny na świecie (po WTC z 11 września 2001 roku). Miał on miejsce w jezydzkiej miejscowości Til Ezer w Regionie Sindżaru. Terroryści zdetonowali ciężarówkę z paliwem oraz dwa samochody wypełnione ładunkami wybuchowymi w centrum targowiska, w momencie, kiedy był tam tłum ludzi. Zginęło prawie 800 osób, a 1500 zostało rannych. 

W sierpniu tzw. Państwo Islamskie dokonało ludobójstwa na Jezydach. Zamordowanych zostało około 5 tysięcy mężczyzn, niemowląt i dzieci oraz osób starszych. Dokładna liczba ofiar nie jest jeszcze znana, ponieważ nadal odkrywane są masowe groby pomordowanych. Od 6000 do nawet 12 000 kobiet i dzieci zostało porwanych. Kobiety i dziewczynki wykorzystywane były, jako niewolnice seksualne i sprzedawane na targach niewolników. Chłopcy zostali zmuszeni do montowania zapalników w ładunkach wybuchowych, a po długotrwałej indoktrynacji, połączonej z przemocą fizyczną, byli wykorzystywani do dokonywania zamachów samobójczych. Większość mieszkańców regionu Sindżaru, musiało opuścić swoje ziemie i uciekać w stronę Syrii, a później Irackiego Kurdystanu. Tam znaleźli schronienie w naprędce utworzonych obozach dla przesiedleńców. Do dziś w obozach przebywa kilkadziesiąt tysięcy Jezydów. Część osób zdecydowała się na powrót do Sindżaru, skąd pochodzą. Na miejscu zastali ogromne zniszczenia, brak dostępu do elektryczności, a także znikomą pomoc ze strony organizacji humanitarnych oraz instytucji rządowych. Ponad 6 lat od tragedii nadal większość Jezydów mieszka w fatalnych warunkach, uwłaczających godności człowieka.